A WŁAŚCIWIE KTO MA SIĘ TYM ZAJĄĆ? (PARTNERSTWIE)

Wielu ludzi mówi o partnerstwie. Podobnie jak sło­wo „rodzina”, jest ono chętnie używane w różnych kon­tekstach. Nawet sprzedawca od Merrill Lynch, który nachodzi cię w sobotni poranek, może to naruszenie pry­watności nazwać partnerstwem.

Ale dla Johnson Controls prawdziwe partnerstwo oz­nacza coś zupełnie innego. Coś, co wymaga pełnej współ­pracy obu stron, aby znaleźć najlepsze rozwiązania wspólnie określonych problemów. Coś, co oznacza inte­grację: żadnych zbędnych procesów po żadnej stronie. To, co budzi najwięcej obaw: współzależność, „zwyciężyć razem, lub zginąć osobno” jak powiedział Benjamin Fran­klin przed podpisaniem Deklaracji Niepodległości. Obie strony stają wobec wyzwania i obie dzielą się nagrodami.

Partnerzy razem decydują o tym, kto jaką pracę wy­kona najlepiej. Czasem dostawca jest lepiej przygotowa­ny i ma więcej powiązań. Czasem klient ma więcej do dodania. Czasem optymalnym wyjściem jest wspólne pod­jęcie wyzwania. Prawdziwe partnerstwo działa tak, jak drużyna piłkarska. Każdy zawodnik wie, kto jest w czym najlepszy i każdy wie, kiedy podać piłkę do kolegi.

To wyraźne wzajemne zrozumienie swoich słabych i mocnych stron oraz rytmu działania — i w konsekwen­cji właściwy podział zakresu odpowiedzialności — rady­kalnie zmniejsza tarcia powstające w tradycyjnych relacjach. Oszczędza to zbędnych rozmów, sprawdzania i troski. Jak każda zwycięska drużyna, efektywnie współ­pracujący klienci i dostawcy zaczynają postrzegać siebie jako jedną całość. Będą tworzyć lepsze projekty, procesy produkcyjne i produkty niż robiliby to oddzielnie.

Podobnie jak w przypadku szkolenia i dopasowania, istnieją trzy modele partnerstwa. W pierwszym, klienci i dostawcy pracują wspólnie projektując nowy wyrób lub usługę — korzystając z własnych doświadczeń. W dru­gim, synchronizują aspekty działania, aby zapewnić ter­minową dostawę wspólnie zaprojektowanego produktu lub usługi. W trzecim, klient i dostawca integrują swoje procesy: obaj reformują swoje modele działania, w celu stworzenia zupełnie nowego modelu współpracy.

Podobnie jak poprzednio, żaden z modeli nie jest „lep­szy” od innych. Wybór zależy od rodzaju klienta. Jednak­że te trzy modele różnią się liczbą firm, które przeszły od pierwszego do drugiego i do trzeciego, w miarę dojrze­wania partnerstwa. Współpraca umożliwia wzrost zaufa­nia, a to pozwala na rozszerzenie współpracy i dalszą poprawę wyników.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.