WSPÓŁPRACA NAD PROJEKTEM: PIERWSZY MODEL PARTNERSTWA

W połowie lat osiemdziesiątych, branża wtryskowych odlewów plastikowych była „tania i brudna”, jak twier­dzi dyrektor Nypro, Gordon Lankton. Mając niskie kosz­ty wstępne, dziesiątki tysięcy małych dostawców walczyło ze sobą o każde zlecenie. Ich kartą przetargo­wą były niskie ceny, więc Lankton postanowił zacząć z innej strony — i w ten sposób odkrył integrację z klien­tem. Lankton zaczął poszukiwać klientów, którzy byli­by zainteresowani samym procesem odlewania. Uczynił z nich partnerów i razem zaczęli tworzyć produkty i technologię ich wykonywania — służące wspólnej przyszłości.

 

Opłaciło się to zarówno Nypro, jak i takim klientom jak Vistakon, który jest oddziałem firmy Johnson & Johnson. Poziom sprzedaży tego specjalisty od produkcji soczewek optycznych korygujących astygmatyzm, kształtuje się na poziomie 20 mln dolarów. Ale kiedy prezes Vistakonu do­wiedział się o nowej, znacznie tańszej technice produk­cji soczewek, którą stosowano w Kopenhadze, wykorzystał szansę, nabył prawa patentowe i stworzył Accuvue, pierw­szą na świecie miękką soczewkę kontaktową.

Na początku współpracy z Vistakonem pracownicy Nypro mieli pewne obawy co do tego projektu, przyzna­je Lankton. Na korzyść projektu przemawiała reputacja J&J i jego umiejętność szybkiego realizowania nowych pomysłów. Tymczasem Vistakon ustanowił bardzo wyso­kie standardy. Aby Accuvue była produktem bez­piecznym, koniecznym wymogiem stała się precyzja. Postawione warunki okazały się niezwykłe, i leżały poza możliwościami istniejących sposobów wtryskiwania plas­tiku. Wymogiem opłacalności produkcji była również wy­soka sprzedaż przy niskich kosztach produkcji. Żadna firma nie posiadała dostatecznej wiedzy ani umiejętnoś­ci, aby sprostać takim wymaganiom. Musieli razem zna­leźć odpowiednie rozwiązanie.

Trudno było także zbudować wzajemne zaufanie. Przecież Vistakon stawiał swoją przyszłość na jedną kar­tę. A Nypro nie chciał ujawniać szczegółów unowocześ­nień swoich procesów z obawy, że przedostaną się do konkurencji. Gdy inżynierowie i projektanci z obu firm zaczęli opracowywać projekt, obie grupy zdały sobie spra­wę z tego, że nie może być mowy o żadnym unowocześ­nieniu bez pełnego podzielenia się wiedzą, poglądami i inspiracjami. Dzięki współpracy razem stworzyli prze­łomowe opracowanie — urządzenie wtryskowe, które spełnia najwyższe wymagania i kosztuje mniej, niż moż­na było się tego spodziewać.

Partnerstwo Nypro z Vistakonem rozwinęło się poza stworzenie sposobu modelowania. Obie firmy udoskona­liły ten proces, przy czym zespoły zajmujące się udos­konalaniem produktu dla klientów, spotykały się mniej więcej co sześć tygodni. Dzisiaj obie firmy łączą szersze, nieoficjalne więzy. Współpraca rozciąga się od działu technicznego i doków załadowczych do wyższego kierow­nictwa.

Wyniki? Od 1989 roku zautomatyzowany system Nyp­ro wyprodukował dla Vistakonu ponad 2 miliardy bezusterkowych odlewów plastikowych. W konsekwencji Vistakon mógł zrezygnować z własnej kontroli jakości oraz zredukował koszty obsługi klienta. Obecnie Vistakon jest gigantem w swojej branży posiadając ponad 25-procentowy udział na rynku amerykańskim. Nypro natomiast stworzył nowy przemysłowy standard oraz zdo­był doświadczenie w partnerstwie, co wykorzystuje w kontaktach z innymi klientami.

Partnerstwo na etapie wspólnego projektowania nie zawsze jest tak trudne, ani nie zawsze wymaga codzien­nej integracji. Czasem, jak już wyjaśniłem, może polegać na prostym, partnerskim pytaniu: „Kto ma się tym za­jąć?”

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.