GDZIE SIĘ ZACZYNA?

Większość z nas, gdy zasiada, aby podjąć noworocz­ne postanowienia, zajmuje się badaniem słabych pun­któw i obiecuje sobie, że poprawienie ich będzie początkiem owocniejszego życia. To może być wyjaśnie­niem zagadki, dlaczego większość menadżerów intuicyj­nie traktuje okres słabości i niedociągnięć jako najlepszy czas na podjęcie wyzwań i odkrycie możliwości, jakie da­je integracja z klientem, „Jeśli się zdecydujemy — myś­lą — będziemy już w połowie drogi.”

Po przebadaniu dziesiątków firm bliskich klientowi jestem przekonany, że przyjrzenie się swoim mocnym, a nie słabym stronom, jest początkiem tej drogi. Podwa­liny integracji znajdują się właśnie tu — w tym, co ro­bisz szczególnie dobrze. Bazując na tym, budujesz integrację przetwarzając własne, wysoko rozwinięte umiejętności na umiejętności klienta. Mimo, że nie ma dwóch firm, które podchodziłyby do integracji z klien­tem w identyczny sposób, zawsze ważne są cztery pun­kty wyjściowe: kompetencja w działaniu, umiejętności doskonalenia produktu, silna chęć do współpracy z klientem lub ekspertyza konsultacyjna oraz osiągnię­cia w dziedzinie kontraktacji ogólnej lub w pośredni­ctwie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.