OCHROŃ SIĘ PRZED BURZĄ

Wątpiący i sabotażyści myszkują po ciemnych zaka­markach prawie każdej firmy zintegrowanej z klientem. Nic nie wzbudza podejrzliwości i lęku tak szybko, jak re­alne lub wyimaginowane obawy tkwiące w każdej zmia­nie. Im większa zmiana, tym większe obawy.

Aby zwiększyć szanse na sukces, wiele z tych firm za­inicjowało zmiany w bezpiecznym, osłoniętym środo­wisku. Z dala od potencjalnych maruderów można podejmować śmiałe, a czasem delikatne wysiłki zmierza­jące ku rewolucyjnej rekonfiguracji.

Pierwsze kroki w kierunku integracji CIGNA stawiał w Phoenix w Arizonie, z dala od swego centrum w Hart- fordzie w stanie Connecticut. ROLS stał się samodzielnym koncernem, niezależnym od Roadway, którego pracowni­cy mogli okazać się niechętni zmianom. Gdy Procter & Gamble i Wal-Mart zdecydowali się na bliższą współpra­cę, zespoły obu firm umieszczono w biurach w Arkansas. Będąc daleko od swoich centralnych zarządów, mogli spo­kojnie wypracować nowy model współpracy.

Doświadczenia pracowników, którzy ucierpieli na skutek wprowadzenia zmian, są dowodem na to, że oba­wy niektórych były uzasadnione. Kierownicy firm muszą uznać słuszność niektórych skarg i obaw oraz okazać zro­zumienie i współczucie tym, których nie stać na wyko­nanie odważnych kroków. Lecz znając te obawy, firma musi zapewnić zdrową, chronioną przestrzeń, w której może się dokonać przejście ku integracji.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.